Header Ads

Najnowsze

Madonna del Ghisallo - patronka kolarzy

Zastanawialiście się, drodzy bracia kolarze, kiedykolwiek nad tym czy posiadamy swojego patrona? Czy ktoś czuwa nad nami, gdy wylewamy siódme poty na treningach lub dajemy z siebie wszystko podczas zawodów? Górnicy mają św. Barbarę, św. Walenty to patron zakochanych, podróżnych strzeże św. Krzysztof, a kto strzeże nas? Myśleliście, że ten ostatni? A co jeśli się mylicie i nad naszym bezpieczeństwem czuwa ktoś zupełnie inny? Ten sport to sport dla twardzieli, więc pewnie naszym patronem jest wielki święty! - powiecie. A co, gdyby strzegła nas niewiasta, św. Madonna del Ghisallo...

Tak, patronką wszystkich kolarzy jest właśnie święta Madonna del Ghisallo! Jej obraz możemy znaleźć w małej kapliczce na północy Włoch w niedalekim sąsiedztwie miasta Magreglio. 


Średniowieczna legenda głosi, że w pobliżu kapliczki hrabia Ghisallo został zaatakowany przez rozbójników. Wtedy też ukazała mu się Matka Boska, dzięki stawiennictwu której hrabia został ocalony. Od tamtej pory miejsce to jest licznie odwiedzane przez pielgrzymów. W pierwszej połowie XX wieku biegła tam trasa wyścigu rowerowego, a dzięki wstawiennictwu ówczesnego proboszcza, don Ermelindo Vigano, wielkiego fana sportów kolarskich Madonna del Ghisallo była uznawana coraz powszechniej za osobę dla rowerzystów szczególnie ważne. W 1948 roku 31 uczestników Giro d’Italia wysłało do papieża list, w którym prosili o uznanie jej patronką kolarzy. 13 października 1948 roku Papież Pius XII ogłosił Madonnę z Ghisallo patronką wszystkich rowerzystów. W dniu tym zapalono w Watykanie płomień poświęcony przez Ojca Świętego, który z pompą był cztery dni wieziony procesją przez liczny orszak rowerzystów. Stacjami w tej kolarskiej procesji były katedry Florencji, Bolonii i Mediolanu. Przed ciężarówką, która transportowała wieczne święte światełko pedałowały dziesiątki słynnych wówczas i setki bezimiennych rowerzystów obu płci. Mała wioska Magreglio stała się od tego czasu mekką kolarzy z całego świata. Rokrocznie odwiedza Madonnę setki tysięcy rowerzystów, którzy obojętnie jak głęboko wierzący, obojętnie nawet jakiego wyznania - wszyscy zatrzymują się przy kościele, by w nim uczcić minutą ciszy pamięć zmarłych - nierzadko tragicznie na rowerze - bohaterów szos,  by wznieść do Madonny podziękowanie za bezwypadkową dotychczas jazdę, czy by prosić o dalsze szczęście, czy sukcesy w tej dyscyplinie.

Obok kapliczki znajduje się pomnik przedstawiający dwóch kolarzy: jednego z podniesioną w geście zwycięstwa ręką, drugiego upadającego, co ma symbolizować pełen tryumfów, ale także dramatycznych chwil losów kolarzy.

Pomnik kolarzy

Kościół w Magreglio
A zatem, bracia kolarze, mamy kogoś w niebiosach kto czuwa nad nami! I nie jest to św. Krzysztof - patron nie tylko podróżnych, ale także patron dobrej śmierci - a Madonna del Ghisallo. Więc do niej zanośmy swe prośby i modlitwy o bycie coraz lepszym w tym, co tak mocno kochamy!


Źródłka:
1. http://www.czasnarower.pl/artykul/5767 [dostęp: 20-10-2012]
2. http://blog.trybik.eu/2010/10/madonna-del-ghisallo/ [dostęp: 20-10-2012]
3. http://www.tigrisunion.com/3a.htm [dostęp: 20-10-2012]

Brak komentarzy